czwartek, 7 maja 2015

Religia wszystkich istot

Nie wierzę w Boga osobowego. Jak ktoś wmawiający innym wizję Boga osobowego mógł nie zauważyć, że byłby On jednocześnie Bogiem ograniczonym?... Czymś innym - o wiele bardziej uniwersalnym - jest Bóg wszystkich istot. Gdybym mogła, stworzyłabym więc Religię Wszystkich Istot, Kościół Żyjących, czy jak tam. A kult nie polegałby na postawieniu zwierząt na postumentach, budowaniu świątyń w kształcie ślimaków i śpiewaniu pieśni ekologicznych, tylko na czynach. Pomocy bezdomnym i źle traktowanym zwierzętom, życiu zgodne ze świadomością ekologiczną, dbałość Ziemię - tę w najbliższej, codziennej wersji - czyli segregacja śmieci, jakieś zbiórki w stylu czynów społecznych ze wspólnotowym sprzątaniem terenu, no i oczywiście wegetarianizm.
Cornelis van Haarlem The Fall of Man

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz